Podzieliłem mój oddział na pododdziały. Kevin i Kay polecieli na północ, Max i Rakel polecieli na zachód, Vena i Argon patrolowali wschód, Daniel i ja patrolowaliśmy południe.
Kiedy lataliśmy z Danielem, z krzaków wyleciał jakiś czarny łucznik. Nie nasz. Ja zaszedłem go od tyłu, a Daniel z góry. Złapaliśmy go i zanieśliśmy do Muszelki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz