poniedziałek, 21 maja 2012

Od Beatrice


Po długiej drodze trafiłam na jakąś opuszczoną chatę.Musiała być bardzo stara.Jednak weszłam tam i się rozgościłam.Nagle uderzyła mnie myśl, że nie ma Piecha.Biedaczysko.Wiedziałam,że Zack się nim zajmie,ale chciałam go jeszcze kiedyś zobaczyć.Nagle usłyszałam znajome szczekanie.Otworzyłam rozklekotane drzwi i ujrzałam Piecha.Skoczył na mnie uradowany i polizał.Potem zrobiłam mu legowisko i ułożyłam się na kanapie, z której wystawało parę sprężyn.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz