poniedziałek, 21 maja 2012

Od Beatrice


Po długim biegu w las,przystanęłam zmęczona.Zastanawiała mnie opowieść Zack'a.Wierzyć mu czy nie?I jak mnie znalazł?Po paru godzinach wróciłam do SMI.Poszłam do Zack'a po Piecha.
-Możesz mi go oddać.-powiedziałam chłoadnao,bo siedział z psem na tyłach domu.Piecho przybiegł uradowany.Pogłaskałam mojego pieska i chciałam odejść.
-Naprawdę to nie był eliksir na poronienie.-powiedział Zack.
-Nie musieliście dawać mi go na siłę.Wystarczyło to wcześniej powiedzieć-odparłam mu zimnym tonem i odeszłam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz