poniedziałek, 21 maja 2012

Od Edwarda

Przywołałem do siebie Paulinę. Zrobiliśmy to samo, co przed kilkoma dniami, tylko że dłużej i agresywniej. Potem wypuściłem ją z kilkoma ranami, które Paula ukryła maseczką. Zadowolony i zmęczony zasnąłem na łóżku pełne pierzu z poduszek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz