piątek, 27 kwietnia 2012

Od Blanki


Była 19:00 kiedy podjechał po mnie Devo'n
-Mamo wychodzę,wrócę jutro.
-Dobrze.Tylko uważaj.
Wyszłam i pomachałam dla Devon'a. Nie wiem czemu ale byłam strasznie zmęczona więc porozmawialiśmy chwilę i poszłam spać. Obudziłam się około 10:00.
-Gdzie ja jestem.? - zapytałam zdziwiona
-Dziękuje za takie powitanie - wstałam i podeszłam do Devon'a i go, pocałowałam
- No tak już lepiej - zaśmiał się
-Ty to zrobiłeś.?
-Tak
-Dziękuje jesteś kochany, ale nadal nie wiem jak ja sie tutaj znalazłam
-Później ci to wytłumacze
Po skończonym śniadaniu poszliśmy na spacer. Tak się stało że poszliśmy na plaże.Weszłam do wody i zamieniłam się w syrenę.Byłam blisko brzegu i usłyszałam jak Devo'n do mnie mówi.
-Kochanie co byś powiedziała na małe co nie co.? Teraz
-Ok
Wciągnęłam Devon'a do wody.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz