Była 19:00 kiedy podjechał po mnie Devo'n
-Mamo wychodzę,wrócę jutro. -Dobrze.Tylko uważaj. Wyszłam i pomachałam dla Devon'a. Nie wiem czemu ale byłam strasznie zmęczona więc porozmawialiśmy chwilę i poszłam spać. Obudziłam się około 10:00. -Gdzie ja jestem.? - zapytałam zdziwiona -Dziękuje za takie powitanie - wstałam i podeszłam do Devon'a i go, pocałowałam - No tak już lepiej - zaśmiał się -Ty to zrobiłeś.? -Tak -Dziękuje jesteś kochany, ale nadal nie wiem jak ja sie tutaj znalazłam -Później ci to wytłumacze Po skończonym śniadaniu poszliśmy na spacer. Tak się stało że poszliśmy na plaże.Weszłam do wody i zamieniłam się w syrenę.Byłam blisko brzegu i usłyszałam jak Devo'n do mnie mówi. -Kochanie co byś powiedziała na małe co nie co.? Teraz -Ok Wciągnęłam Devon'a do wody. |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz