piątek, 27 kwietnia 2012

Od Mason`a

Już dzisiaj moje 14-aste urodziny... Nie byłem z tego powodu zbytnio zadowolony. Zbliżał się dzień odejścia z sierocińca... No cóż. Siedziałem na trawniku przed sierocińcem, kiedy poczułem czyjeś ciepłe dłonie na powiekach.
- Zgadnij, kto to...- usłyszałem znajomy głos.
- Paulina- powiedziałem i się uśmiechnąłem.
- Skąd wiedziałeś?
- Bo robisz tak za każdym razem, kiedy się widzimy.
- Eh... Nie ważne! Wszystkiego najlepszego- zawołała, wręczając mi jakieś pudełko.
- Dzięki... Wiesz, że nie musiałaś.
- Wiem, ale chciałam. To co dzisiaj robimy?- zapytała Paula.
- Amina zmusza mnie do urządzenia przyjęcia...- burknąłem- Przyjdziesz?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz