Przyrządziłam obiad.Następnie zajęłam
się psem, którego mam od Belli.
http://pieswdomu.pl/obrazki/gonczy-grecki.jpg Jest to gończy grecki.
-Pablito, chodź tu!-krzyknęłam na zwierzę.Przybiegł.Nawaliłam mu do miski jedzenia.Potem przyszedł głodny Mark.Niewiele myśląc, mojemu mężowi dałam miskę z psim żarciem, a psu wytworny obiadek, czyli schabowego z ziemniakami. |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz