piątek, 27 kwietnia 2012

Od Tymoteusza

Karina po porodzie byłą bardzo osłabiona.A ten czas leci tak szybko.Wszedłem do salonu była tam Karina z Tosią
-Jak się czujesz ?
-Dobrze.
-Mam obiad.Podałem dla Kariny tacę z jedzeniem a Tosię zabrałem do siebie na kolana aby ją nakarmić.
-Słyszałam że w sierocińcu jest chłopiec.Zacząłem rozmowę.
-Tak ? I co ?
-Myślałem żeby go zaadoptować ?
-Hmm,A ile ma lat ?
-Z tego co wiem to 14 ma na imię Manso'n
-A nie myślisz że będzie sprawiał kłopoty ?
-Nie,to opanowany chłopiec .
-To czemu nie ? Tosia będzie miała z kim się bawić jak będzie dorosła.
-Czyli adoptujmy go ?
-Tak.
-To polecę się zapytać czy możemy go zaadoptować.
Oddałem Tosię dla Kariny .Ubrałem się i wyszedłem z domu.Po 30 min byłem na miejscu. Wszedłem do budynku.I podszedłem do recepcji
-Witam mam na imię Tymoteusz.Mam pytanie czy mógł bym zaadoptować chłopca Manson'a ?
Czekam na odp.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz