Postanowiłam odwiedzić teściów i szwagierkę. Mało ją znałam... Jest dużo młodsza- to dlatego. Zack i Mikeyla jak zwykle siedzieli w domu.
- Miki, Zack, idę do Dziadka i babci. Idziecie ze mną?
- Ja idę- powiedziała Miekyla- A ty Zack?
- Nie - burknął. "Dla odmiany" był w złym humorze.
Poszłyśmy. Okazało się, że Lavenda i Kay zakładają SPA. Coś czuję, ze będę ich odwiedzać częściej. Paulinki nie było. Bawiła się z tym nowym - Mason`em.
Po godzinie wróciłyśmy do domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz