piątek, 27 kwietnia 2012

Od Dallas`a

Rano zrobiłem Dianie śniadanie
Kiedy się obudziła podałem śniadanie do łóżka.
- O, dziękuję - zwęszyła zapach truskawek i już nic nie mówiła, tylko pocałowała mnie w policzek i zajadaliśmy się śniadaniem. Potem chciałem zająć się sprawą koni. Jednak nie mogłem zdecydować się - wybrać Smoke'a czy Magika. Jednak Magik z charakteru jest... szalony, myślę, że wziąłbym Smoke'a. Napisałem więc list :

Droga Roxan,
Decyzja była trudna, ale wybrałem Smoke'a. Przyjdę do ciebie jutro, albo za dwa dni po konia, zależy, kiedy skończę budowę stajni.
Dallas

Zabrałem się do budowy stajni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz