niedziela, 20 maja 2012

Od Zack`a

Dostałem list od Beatrice :

Kochany Zack'u!
Przenoszę się na czas ciąży. Wybacz, ale nasz syn (bo będzie to chłopiec) jest dla mnie zbyt ważny.
Żegnaj na zawsze
Beatrice

- Co?! Wyniosła się?! - wydarłem się na całe mieszkanie. Nagle usłyszałem pisk i zza ściany wyszedł niepewnie Piecho. Zostawiła swoje szczenię? Dziwne... Podszedłem do niego i wziąłem go na ręce - Co, twoja pani cię zostawiła? Ale spokojnie, ja się tobą zaopiekuję... Mam nadzieję, że Beatrice przeżyje... - ostatnie zdanie wypowiedziałem najcichszym szeptem.
Podrapałem psa za uchem i dałem mu jeść. Dziwne, ale czułem się odpowiedzialny za tego psa. Muszę zastąpić mu Beatrice. Ale to będzie trudne. Po pierwsze - Piecho wie, co się dzieje z Beatrice. Po drugie - Beatrice dużo czasu spędzała z tym psem. A najgorsze jest to, że ona może już nie wrócić...
Kiedy Piecho skończył jeść zamknąłem go w sypialni, powinien odpocząć, przespać się. Ja poszedłem do rodziców i wszystko im opowiedziałem.
- Teraz nie wiem co robić! Normalnie bym za nią poszedł, szukał, ale byłaby za daleko. Poza tym, to wbrew jej woli... - powiedziałem przeciągle - Nie mogę się pozbierać...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz