Mason powoli zaczął się przyzwyczajać.
-Amino, proszę cię! Pozwól mi wyjść na dwór!- błagał mnie
- Och, no już dobrze! Tylko wróć przed obiadem! - zawołałam, a on od razu wybiegł.
Dla uczczenia tego, że mamy pierwsze dziecko na obiad zrobiłam pizze.
Mason i Elena jedli, aż im się uszy trzęsły! Jedynie Viktoria nie
pojawiła się na obiedzie. Są z nią same kłopoty. Dostałam liścik od
Kylie.
Odpisałam:
Droga Kylie!
Ależ oczywiście! Przyjdź dzisiaj o 18:00 to uzgodnimy wszystko.
Twoja Amina
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz