Psisko dobrze się spisuje. Nauczył się różnych komend : siad, daj głos,
wstań, proś, daj łapę, chop i czołgaj się. Po spacerze z psinką zrobiłam
obiad
Porozmawiałam trochę z Mike'em i zadzwoniłam do Alexis :
- Hallo? - usłyszałam znajomy głos.
- Cześć córeczko.
- Mama? Hej! Co się tam u ciebie dzieje?
- Przed chwilą jedliśmy obiad, a u ciebie co?
- Ja właśnie przyrządzam obiad. Jak Mike?
- Teraz zaszył się w swoim gabinecie.
- Okej, to fajnie, że u ciebie jest dobrze, muszę kończyć mamo, papa!
- No pa, buziaki - rozłączyła się. Ja zaczęłam malować śpiącego już kundelka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz