- Hmm... Chyba najbardziej "Relaksująca słodkość"- powiedziałem do Lav.
Przytaknęła.
- A gdzie Paulinka?- zapytałem
- Bawi się z tym nowym chłopcem, Mason`em- powiedziała moja żona.
- Z tym przybłędą? Nie powinna...
- Kay, spokojnie, przecież to TYLKO dziecko- powiedziała spokojnie Lavenda.
- Masz rację- powiedziałem i zabraliśmy się do pracy nad SPA.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz