Teraz miałem pewność, że kocham Beatrice - ale nie wiedziałem, czy ona
też czuje to do mnie. Postanowiłem zaryzykować. Wyhodowałem kilka kwiatów i pierścionek
Zebrałem je w bukiet i pierścionek i wybrałem się do Beatrice. Zapukałem i otworzyła mi ona.
- Mogę wejść? - zapytałem.
- Tak, proszę - weszliśmy do jej domu - O co chodzi?
- Ja... - nie wiedziałem jak zacząć, więc nie owijałem w bawełnę.
Wyciągnąłem bukiet i pierścionek i zapytałem się - Będziesz ze mną?
Wyjedziesz za mnie?
Czekam na odpowiedź.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz